KLIKNIJ!W dniach 13-19.06 w Gdyni odbył się pierwszy z dwóch turniejów z cyklu ITF Juniors rozgrywanych w sezonie letnim w Polsce - ITF Gdynia Cup 2011 Grade 4.

 

W rozgrywkach bardzo duży sukces odniósł nasz 15 letni zawodnik Kamil Majchrzak, który zwyciężając pięć pojedynków z rzędu przebrnął eliminację i dotarł do ćwierćfinału turnieju singlowego. Dzięki temu zaistniał w rankingu ITF Juniors - obecnie na 1175 pozycji.

 



KLIKNIJ!Nie jest łatwo rozpocząć rywalizację w zawodach z cyklu ITF. Wielu zawodników decyduje się na szukanie punktów w krajach egzotycznych, by zbudować ranking i mieć szansę na występy bliżej.



W Gdyńskim turnieju 32 tenisistów walczyło w turnieju głównym, kolejnych 32 w eliminacjach, natomiast ponad 80 zawodników miało status alternate, w tym na 40 pozycji nasz tenisista. Szanse na występ były więc bliskie zeru, na szczęście pomógł Polski Związek Tenisowy przyznając Kamilowi dziką kartę do eliminacji. Tam sukces gwarantowało wygranie trzech pojedynków.

 

KLIKNIJ!W pierwszym meczu zawodnik Winnera spotkał się z Niemcem Alexandrem Meyerem (1698 ITF). Okazazało się, że rywal jest w zasięgu, trzeba tylko dobrze zagrać. Nie wiadomo, czy Kamil w pierwszym secie grał słabo przez nerwy, czy nerwy wzięły się stąd, że grał słabo.

 

Nasz zawodnik popełniał dużo błędów, co przełożyło się na porażkę 4/6. Na szczęście podopieczny Macieja Wściubiaka wziął się w garść i w kolejnych setach może nie grał porywająco, ale z olbrzymim sercem. W efekcie Kamil rozegrał chyba najdłuższy w karierze, 3,5 godzinny, zacięty pojedynek, a co najważniejsze w decydujących momentach zamiast nerwów wykazał się koncentracją i odwagą. Zwyciężył 4/6 7/6(3) 7/6(3)!!! Wszyscy lubimy takie wyniki!!!



KLIKNIJ!Po około 1,5 godzinnym odpoczynku Piotrkowianin po raz drugi wyszedł na kort. Po drugiej stronie siatki stanął zawodnik Warszawianki Julian Turosieński (1017 ITF). Niecały miesiąc wcześniej obydwaj tenisiści spotkali się w finale bytomskiego OTK. Tam lepszy był Kamil.


Po pierwszym secie wydawało się, że i w Gdyni będzie dobrze. Kamil spokojnie wygrał 6/1. Jednak w drugiej odsłonie to przeciwnik dyktował warunki i zwyciężył 6/2. Przy stanie 1/3 w decydującej partii wydawało się, że wszystko już stracone, a u naszego zawodnika dało się już zaobserwować objawy braku sił. A jednak Szumi wykrzesał z siebie rezerwy energii i dosłownie wyszarpał zwycięstwo 6/4.



KLIKNIJ!Następnego dnia u Kamila widać było większą pewność w grze. Finał eliminacji przeciwko Niemcowi Timo Szmidtowi (b. r. ITF) nie był prosty, ale dobra gra i duża determinacja pozwoliły odnieść zwycięstwo  6/4 6/2 i awans do main draw!

 

 


KLIKNIJ!Losowanie turnieju głównego mogło być oczywiście gorsze, jednak trudno uznać trafienie na rozstawionego z nr 8 Rosjanina Igora Zubova (542 ITF) za  fart. Niepokój potęgowały wypowiedzi kolegów doświadczonych w światowej juniorskiej rywalizacji.



Pierwszy set, to kolejny koncert Kamila. Mimo że rosyjski zawodnik nie grał źle, zanim zorientował się co się dzieje przegrał seta 1/6. Druga odsłona to twarda walka, dwie obronione piłki setowe i kolejny zwycięski tiebreak. Wynik 6/1 7/6(4) sprawił, że wysiłek z eliminacji nie poszedł na marne i pozwolił cieszyć się z pierwszych zdobytych punktów ITF!!!



KLIKNIJ!W kolejnej rundzie Kamil kontrolował spotkanie z zawodnikiem KU AZS Bydgoszcz Pascalem Kłosem (1643 ITF) i po dobrej grze odniósł zwycięstwo 6/1 6/3.

 

 

KLIKNIJ!W ćwierćfinale zabrakło już niestety sił, przede wszystkim mentalnych. Kamil zagrał dużo słabiej i musiał uznać wyższość Jakuba Tokarza (GKT Nafta Zielona Góra 1243 ITF) 1/6 2/6.

 

 

 

 

KLIKNIJ!Dobrze, chociaż bez zdobyczy punktowych zawodnik Winnera wypadł również w deblu. Wystąpił w nim wspólnie z Philipem Greskiem (KS Warszawianka).

Nasi piętnastolatkowie byli jedyną parą, która urwała seta późniejszym zwycięzcom turnieju. Ba, czołowi polscy juniorzy Arkadiusz Kocyła i Piotr Barański (Promasters Szczecin/GKT Nafta Zielona Góra) w kolejnych meczach nie tracili więcej niż 4 gemy.

W meczu z Kamilem i Philipem po dwóch bardzo wyrównanych setach dopiero w supertiebreaku udowodnili swoją wyższość. Wynik pojedynku od naszej strony - 6/3 4/6 1/10.

To był wspaniały turniej, który przed Kamilem i trenerem Wściubiakiem otwiera nowe cele. W Gdyni Kamil wzniósl się na wyżyny umiejętności, wykazał się dobrą kondycją i przede wszystkim wielką determinacją.


Ćwierćfinał w juniorskim turnieju z udziałem tenisistów z Austrii, Białorusi, Cypru, Estonii, Grecji, Niemiec, Norwegii, Polski, Rosji, Rumunii, Wielkiej Brytanii, a nawet Chin, jak dotąd jest jednym z największych osiągnięć w karierze. Gratulujemy.