:)KLIKNIJ!W dniach 19-25.07 czeskie Pilzno gościło najlepszych europejskich tenisistów U14 na najważniejszej imprezie sezonu letniego – Indywidualnych Mistrzostwach Europy (2010 European Junior Championships). Wśród chłopców w zmaganiach udział wzięli tenisiści z 43 europejskich państw. Każdy kraj reprezentowało dwóch najlepszych zawodników. Wśród nich Kamil Majchrzak i Philip Gresk.

Kamil i Philip nie zawiedli pokładanych w nich nadziei. Grając wspólnie w turnieju deblowym zdobyli złote medale i tytuły Mistrzów Europy! 

 

KLIKNIJ!Jeszcze przed startem turnieju wiadomo było, że wyjątkowe wyróżnienie spotkało nasz klub i piotrkowskie środowisko tenisowe. Do kadry powołany został tenisista PKTZ Winner Kamil Majchrzak, który wraz z zawodnikiem stołecznej Warszawianki Philipem Greskiem reprezentował biało czerwone barwy.

 

KLIKNIJ!Reprezentował nas również trener Kamila – Maciej Wściubiak. Młody, ambitny szkoleniowiec, mający za sobą piękną kartę zawodniczą, został przez Polski Związek Tenisowy powołany, jako oficjalny trener naszych chłopców.

 

Relację rozpoczniemy od rozgrywek indywidualnych. Losowanie wydawało się być niezłe. W drabince rozpisanej na 128 zawodników Kamil uzyskał 14 rozstawienie. Dzięki temu zmagania rozpoczął od II rundy i miał możliwość oglądania w akcji potencjalnych rywali.

 KLIKNIJ!KLIKNIJ!KLIKNIJ!

KLIKNIJ!Przeciwnikiem okazał się Węgier Gergo Rendek, który zwyciężył reprezentanta Mołdawii. Mecz nie był łatwy, a w poczynaniach naszego zawodnika widać było dużą nerwowość.

Na szczęście Kamil opanował sytuację na korcie i wykorzystał swoje doświadczenie zwyciężając 6/4 6/2.

 

 

KLIKNIJ!W walce o IV rundę przeciwnikiem Kamila był Tal Goldengoren – pierwsza rakieta Izraela. Niestety Kamil przegrał spotkanie 2/6 2/6, chociaż wynik nie oddaje przebiegu spotkania. Lepiej oddaje go fakt, że rywalizacja trwała godzinę i 55 minut.

O porażce zadecydowała większa ilość błędów popełniona przez naszego zawodnika. Niestety styl gry rywala „w górę” i niesamowite wybieganie spowodował, że Szumi zmuszony był do ciągłego ataku i szukania różnych rozwiązań. Siedem dni spędzone na leczeniu urazu dało o sobie znać.

 

KLIKNIJ!Niewielkie niedokładności w kluczowych momentach wpłynęły na wynik meczu i duże rozgoryczenie naszego zawodnika. Nikt jeszcze wtedy nie wiedział, że trenerowi Wściubiakowi uda się odbudować morale Kamila, co między innymi przełoży się na wspaniałą grę i wynik w turnieju deblowym.

A znalezienie się w gronie 32 najlepszych zawodników starego kontynentu też ciężko uznać za porażkę. Wręcz przeciwnie!

 

KLIKNIJ!W turnieju deblowym wśród 43 par Kamil i Philip uzyskali piąte rozstawienie i rywalizację rozpoczęli od drugiej rundy. W swoim pierwszym występie pokonali reprezentantów Monaco i Czarnogóry Lucasa CATARINA i Pavle ROGANA 6/2 6/1. Jak się okazało było to jedyne łatwe zwycięstwo.

Już w III rundzie biało czerwoni rywalizowali z bardzo dobrze prezentującymi się Szwedami Danielem WINDAHLEM i Eliasem YMEREM. Przeciwnicy wiedzieli o co chodzi w deblu, na szczęście nasi zagrali jeden z najlepszych wspólnych meczów i zwyciężyli 6/3 6/4.

 

KLIKNIJ!W walce o półfinał Polski debel rywalizował z rozstawionymi z nr 4 Rosjanami Alexandrem CHEPELEVEM i Daniilem MEDVEDEVEM. Przewaga psychologiczna była po naszej stronie, gdyż kilka tygodni wcześniej to właśnie zwycięstwo deblowe zapewniło nam srebrne medale podczas Drużynowych Mistrzostw Europy w Magaluf. Z drugiej strony rosyjscy reprezentanci pałali chęcią rewanżu. Mecz zgodnie z oczekiwaniami był bardzo zacięty.

O przełamanie atomowo serwujących Rosjan było bardzo ciężko. Na szczęście po przegranym 4/6 pierwszym secie Kamil i Philip nie pękli i odrobili straty w kolejnej partii wygrywając 6/3. Lepiej zagrali również w supertiebreaku. Zwyciężyli 10/7 i zapewnili sobie miejsce na podium.

 

KLIKNIJ!Walka o finał była kolejną wojną. Biało czerwoni stoczyli ją z parą nr 1, Słowakami Olivierem Nagym i Martinem Blasko. Presja wyniku, nagła zmiana pogody i zmęczenie spowodowały, że mecz nie stał na najwyższym poziomie. Tutaj jednak nie chodziło o piękno i styl, tylko zwycięstwo.

Udało się! Po bardzo nerwowej grze ręce w górę unieśli Polacy! 5/7 7/5 10/8 i finał!

 

KLIKNIJ!O tytuł Mistrza Europy podopieczni Macieja Wściubiaka zagrali z reprezentantami Włoch – Gianluigi Quinzim i Filippo Baldim. Rywale w drodze do finału wysoko pokonali między innymi silne pary Francji i Wielkiej Brytanii. Oboje wystąpili również w finale turnieju singlowego.

Debla jednak nie wygrali. Tytuł przypadł reprezentantom Polski, którzy kolejny raz lepiej poradzili sobie z presją i zagrali wspaniały mecz. Wynik spotkania nieco inny aniżeli w oficjalnym protokole. 4/6 6/3 10/6. Radość nie do opisania!

 

W krótkim czasie po meczu temat zwycięstwa Polaków poruszało wiele krajowych i zagranicznych internetowych portali tenisowych, natomiast Kamil, Phillip i trener Wściubiak odbierali telefony i SMSy z gratulacjami między innymi od najwyższych władz Polskiego Związku Tenisowego, rodziny i przyjaciół. Dziękujemy wszystkim za ciepłe słowa i trzymanie kciuków.

 

KLIKNIJ!Oprócz tytułów, pięknych medali i ciężkich pucharów dużą satysfakcję sprawia fakt, że nazwiska Majchrzak i Gresk pojawią się na liście ROLL OF HONOUR rozgrywek EUROPEAN JUNIOR CHAMPIONSHIPS - BOYS 14 & UNDER, wśród wielu znanych z największych osiągnięć tenisowych postaci, min. Steffi Graf, Martina Hingis, Justine Henin, Tommy Robredo, Mario Ancić, Richard Gasquet czy Novak Djoković.

Dodatkowo w przypadku Kamila cieszy również, że odczarował najwyższy stopień podium w imprezach mistrzowskich. Po trzech tegorocznych tytułach wicemistrza Halowych Mistrzostw Polski – drużynowego oraz w singlu i deblu oraz niedawnym tytule Drużynowego Wicemistrza Europy nareszcie okazał się najlepszym, Mistrzem Europy!!!

 

Jak dotąd kariera Kamila rozwija się wspaniale. Znakomicie toczy się też kariera szkoleniowca Macieja Wściubiaka. Zakładając w 2007 roku klub pewnie nie przypuszczał, że po trzech latach dostąpi zaszczytu bycia trenerem Reprezentacji Polski. Złotej Reprezentacji! Jego wiedza, umiejętności, pracowitość i skromność spowodowały, że mamy w Winnerze Mistrzów Europy! Nie do wiary!

 

CEREMONIA DEKORACJI FINALISTÓW