KLIKNIJ!W dniach 2-8 czerwca w Paryżu odbył się Roland Garros Junior French Championships - wielkie święto tenisa, w którym uczestniczyli Piotrkowianie, członkowie PKTZ Winner, tenisista Kamil Majchrzak i jego trener Maciej Wściubiak.

Udział w juniorskim turnieju wielkoszlemowym jest niewątpliwie największym sukcesem piotrkowskiego tenisa. Dodatkowo Kamil nie ograniczył się do roli statysty. Odniósł po jednym zwycięstwie w turnieju singlowym i deblowym.

Mimo upływu czasu naprawdę trudno nabrać dystansu i opisać czym dla tenisisty jest występ w Paryżu. Pewne rzeczy trzeba przeżyć, żeby zrozumieć. My w Winnerze już wiemy, dlaczego wszyscy marzą, by wystąpić w Paryżu!

TENIS

W singlu los zetknął Kamila z 11 juniorem na liście ITF Waynem Montgomerym. Tenisista z RPA ma na swoim koncie między innymi tytuł mistrza Afryki, czy ćwierćfinały Australian Open i US Open.

Jednak na Rolandzie trafił na bardzo dobrze dysponowanego Kamila. Poziom meczu mógł się podobać. Kamil zaskoczył rywala szybką, ofensywną grą i zwyciężył wysoko 6/3 6/2. Trzeba jednak nadmienić, że spotkanie nie było łatwe i mecz do ostatniej piłki był otwarty. Żeby wygrać zawodnik Winnera musiał wznieść się na swój najlepszy poziom.

Pewną trudnością było zostawienie daleko wszystkiego, co związane z atmosferą Wielkiego Szlema. Oczywiście z odpowiednią motywacją nie było żadnego problemu. Udało się. Ten jeden wygrany mecz pamiętać będziemy bardzo długo.

W II rundzie Kamilowi przyszło rywalizować z Francuzem Enzo Couacaud. Losowania bywają przewrotne. Właśnie z Enzo Kamil przegrał kilka dni wcześniej w Międzynarodowych Mistrzostwach Włoch. W Paryżu zawodnik Macieja Wściubiaka zagrał kolejny dobry mecz. Gdyby liczyć ilość efektownych zagrań z pewnością schodziłby z kortu uśmiechnięty. Niestety liczy się wynik, a ten okazał się niekorzystny 5/7 4/6. Szkoda, gdyż w pierwszej partii Kamil miał piłkę setową...

Co zatem zaważyło, że się nie udało? Kilka razy nie dopisało szczęście. Wiatr zawiał nie w tym momencie. Wszystko to fakty, jednak Francuzowi oddać trzeba klasę. Wygrał większym opanowaniem, dobrymi decyzjami w najważniejszych momentach. Sam Kamil jak już trochę ochłonął stwierdził - "głową przegrałem wygrany mecz".

Duże nadzieje wiązaliśmy z turniejem deblowym. Nasz zawodnik rywalizował wspólnie z trzecią rakietą Serbem Laslo Djere. Niestety między zawodnikami nie było chyba odpowiedniej chemii. Udało się wygrać pierwsze spotkanie z francuską parą Maxime Janvier/Alexandre Muller 6/2 2/6 5/10. W meczu z silnym deblem Maximilian Marterer/Lucas Miedler (GER/AUT) już się nie powiodło. Serb nie przypominał gracza, którego podziwiać można było w meczach singlowych, natomiast Kamil gasł z gemu na gem. Ostatecznie rywale zasłużenie wygrali 6/3 6/2.

KLIKNIJ! KLIKNIJ! KLIKNIJ!

KLIKNIJ! KLIKNIJ! KLIKNIJ!


ORGANIZACJA MECZU

Udział w turnieju wielkoszlemowym nie jest częstym wydarzeniem. Warto więc nieco opisać jak wygląda Roland.
Mecze sędziowane są przez sędziego stołkowego oraz sędziów liniowych. Oczywiście jest mikrofon, tablice świetlne.

Aktualne wyniki z kortów podawane są w wielu miejscach, na wyświetlaczach, telebimach, monitorach. Rozgrywki juniorskie cieszyły się dużym zainteresowaniem. Spotkanie Kamila z Enzo Couacaud obserwowało co najmniej 250 osób. Publiczność była znakomita, brawami nagradzała udane akcje obydwu graczy.

Zawodnikom pomagają ballboye. Ich organizacja pracy budzi podziw. Na obiekcie jest ich bardzo wielu, gdyż zmieniają się w trakcie spotkania. Przed dniem turniejowym mają co najmniej godzinną rozgrzewkę. Podają piłki, ręczniki, trzymają parasol w przerwie.

Nie chodzi w tym momencie bynajmniej o próżność, tylko o czas gry. Na wznowienie akcji jest 20 sekund. Są piłki, ręcznik, więc nie ma jak tego czasu przeciągnąć. Zawodnicy mają przywileje, ale i obowiązki. Jest nakaz picia oficjalnej wody, używania oficjalnych ręczników. W czasie gry korty są zamykane. Obsługa umożliwia wejście/wyjście tylko w trakcie przerw.

KLIKNIJ! KLIKNIJ! KLIKNIJ!

KLIKNIJ! KLIKNIJ! KLIKNIJ!

KLIKNIJ! KLIKNIJ! KLIKNIJ!


JUNIORSKI ROLAND GARROS
Po akredytacji juniorzy, trenerzy oraz goście otrzymują identyfikatory. Na nich wypisane są odpowiednie uprawnienia. Juniorzy w wielu miejscach spotykają swoich starszych idoli. Korzystają z tej samej restauracji, szatni, mogą oglądać treningi, obserwować spotkania. Jedyny problem był z dostaniem się na topowe mecze rozgrywane na korcie Philippe Chatrieriera.

Ale akurat mecz Jerzego Janowicza ze Stanislasem Wawrinką Kamil oglądał z boksu Jerzyka, bardzo blisko areny. To miły gest, tym bardziej, że Jerzyk z tatą i trenerem Grabią dopingowali naszego gracza podczas jego meczów.

Przez obiekt dziennie przewija się ok 40 tyś osób. Słychać różne języki, widać różne kultury. Wszędzie oglądać można mecze i sprawdzać wyniki. Od olbrzymich telebimów, po małe monitory w punktach gastronomicznych. Na każdym kroku spotyka się kamery, dziennikarzy i fotoreporterów.

Organizowane są mecze pokazowe oraz pojedynki dawnych gwiazd. W centrum Paryża znajduje się strefa kibica. Plac z telebimem i kortem, na którym można spróbować swoich sił.
Niestety atmosfery opisać się po prostu nie da :(

KLIKNIJ! KLIKNIJ! KLIKNIJ!

KLIKNIJ! KLIKNIJ! KLIKNIJ!


Gratulujemy Kamilowi dostąpienia zaszczytu występu na kortach Rolanda Garrosa. Gratulujemy wielu dobrych zagrań i cennych zwycięstw.
Dziękujemy i gratulujemy trenerowi Maciejowi Wściubiakowi. Spełniłeś jedno ze swoich marzeń. Wiemy, że masz ich jeszcze wiele. Życzymy kolejnych zaszczytów. Występ Kamila, to przede wszystkim Twoja zasługa.
Dziękujemy trenerowi Henrykowi Kornasowi, który w początkowej fazie opiekował się Kamilem i perfekcyjnie zorganizował wyjazd.
Dziękujemy trenerowi Piotrowi Grabii i trenerowi Jakubowi Ulczyńskiemu.
Dziękujemy firmie Prince i firmie Siemens Polska za wsparcie.
Dziękujemy kibicom, szczególnie tym, którzy udali się do Paryża. Dziękujemy za gratulacje i miłe słowa, wpisy w księdze (szczególnie naszym przyjaciołom z północy), smsy, telefony, komentarze i wszystkie inne sympatyczne gesty.

KLIKNIJ! KLIKNIJ! KLIKNIJ!